Kolebka cywilizacji, serce Imperium, miejsce narodzenia rodzaju ludzkiego i trudny rynek do wypracowania zysków. Nie jest tajemnicą, że Ziemia ma swoje przyzwyczajenia i wszystkie drogi prowadzą do Ziemi, gdzie cały system jest zorganizowany dla wspierania rodowitych ziemian niż kogokolwiek innego. Polityka podatkowa sprzyja ziemskim korporacjom, dla pozaziemskich jest ekstremalnie niekorzystna, co zapewne jest odzwierciedleniem odwiecznych dysproporcji w senacie UEE, który faworyzuje ziemską populację.

Prościej mówiąc, Ziemia jest stolicą i imienniczką Zjednoczonego Imperium Ziemi i jest siedzibą władz, jakie zarządza wszystkim, począwszy od tworzenia systemów jak Terra po najodleglejsze skolonizowane światy posiadające śladowy wpływ na rodzimą ekonomię. Będąc siedzibą Imperatora i Senatu UEE, Ziemia wyznacza standardy wszystkiego co się dzieje w imperium, od kształtowania modelu ekonomicznego, przez wyznaczanie trendów społecznych do organizowania działań wojskowych. Chociaż inne systemy gwiezdne jak Terra, rozlokowane są bardziej strategicznie, zaczęły wysuwać roszczenia o podniesienie ich statusu w Imperium, to w dalszym ciągu, za oficjalne centrum wszechświata uznaje się Ziemię.

Z drugiej strony, Ziemia potrzebuje niemal wszystkiego. Po tysiącach lat rozwoju cywilizacyjnego ludzkość wyczerpała do cna większość zasobów naturalnych swojej planety. Do systemu Sol importowane są kwintyliony ton żywności, surowców naturalnych, dóbr przetworzonych i wszystkiego co tylko można sobie wyobrazić. Gdyby ceny nie były utrzymywane na niekonkurencyjnym poziomie za sprawą tak zwanego „balansu celnego”, to taka okazja była by idealna dla niegdysiejszych potentatów spedycyjnych. A tak wyprawa na Ziemię gwarantuje jedynie pięcioprocentowy profit – i to zanim odliczysz koszty dokowania pozaorbitalnego i opłaty paliwowej nałożonej na statki noszące numery rejestracyjne innych systemów planetarnych.

Ziemia jest maksymalnie bezpieczna. Wojska UEE, Advocacy oraz różne siły policji nieustannie patrolują system i są całkowicie bezwzględne jeśli chodzi o karanie sprawców przestępstw i wykroczeń w systemie. Nie ma szybszego sposobu na zdobycie bardzo wysokiej nagrody za swoją własną głowę niż popełnienie przestępstwa, nawet drobnego wykroczenia, w pobliżu przestrzeni okołoziemskiej. Wojskowe doki orbitalne Ziemi są domem dla co najmniej pięciu lotniskowców klasy Bengal, a przynajmniej jeden w każdej chwili jest w nich zadokowany.

Sama planeta usiana jest kosmoportami, które wyewoluowały dzięki ludzkości, która od blisko tysiąca lat podróżuje w kosmos. Trzy z nich wiodą czołową pozycję centralnych punktów eksportu i importu świata. Są to: Nowy Jork w Ameryce Północnej, Moskwa w Europie i Szanghaj w Azji.

1
Nowy Jork

Nowy Jork

Nowy Jork jest kulturową stolicą UEE, intergalaktycznym kreatorem trendów oraz słynnym melanżem starego stylu architektonicznego z ultranowoczesnymi konstrukcjami łukowymi. Większość odwiedzających natychmiast dostrzega elementy historyczne chronione pod grubą warstwą beto-szkła o kształcie kopuły, pozwalając obiektom takim jak Empire State Building oraz Central Park na koegzystowanie pośród współczesnego krajobrazu masywnych super-wieżowców.

W kwestii obrotu towarami, sprzedaż hurtowa w Nowym Jorku przypomina wyciskanie wody z kamienia. Wszystkim handlowcom poza najbardziej zdesperowanymi zdecydowanie radzimy, by jednak dali sobie spokój. Nigdzie w UEE nie spotkacie takiego poziomu bezpieczeństwa jak w tym mieście. Nawet handel na czarnym rynku jest ekstremalnie niebezpieczny, gdyż jest to niekwestionowanie najściślej patrolowana przez policję przestrzeń. Jednakże nowojorczycy (nawet ci, którzy nigdy nie opuścili planety) wciąż uważają się za kosmopolitów, ludzi galaktyki. Dlatego też najaktywniej działa rynek przeróżnych bibelotów i błyskotek z najodleglejszych światów. Najpopularniejsze nowojorskie galerie sztuki z nieskrywaną radością prezentują wszystko, począwszy od hadezjańskich butów lodowych po zniszczone xi’ańskie cewki silnikowe. Żywy przykład na to, jak czyjeś śmieci posłużyły komuś innemu za bezcenne precjoza.

Nowy Jork jest także siedzibą główną słynnego kompleksu Roberts Space Industries, w skład którego wchodzi salon wystawowy oraz muzeum. Wielu gości odwiedza to miejsce, by wyrazić swoją wdzięczność po przybyciu do kosmoportu, sławiąc wkład i zaangażowanie RSI w wysłanie ludzkości do gwiazd.

Ogromne znaczenie Nowego Jorku wzięło się z faktu, że tu krzyżują się szlaki handlowe uniwersum. Chociaż Ziemia produkuje niewiele wartościowych surowców w obecnym czasie, to prawie wszystko przechodzi przez jej najważniejszy kosmoport na swojej drodze do docelowych portów UEE. Jeśli polujesz na jakiś szczególnie rzadki moduł lub niezwykły przedmiot, to dzielnica handlowa okalająca nowojorski kosmoport jest miejscem, gdzie powinieneś tego szukać.

2
Moskwa

Moskwa

W Moskwie nie ma miejsca na fanaberie – tu dominują luźne, flanelowe koszule w kratę, a nie nowojorskie białe kołnierzyki, spięte jedwabnym krawatem. Moskwa to główne centrum dystrybucyjne wyrobów gotowych, w szczególności silników do skoków międzysystemowych oraz silników manewrowych, które są produkowane w olbrzymich kombinatach przemysłowych ciągnących się po sam Ural. Towary dostarczane są do miasta w celu dalszej dystrybucji poprzez sieć ultraszybkich pociągów towarowych. Dla tych kosmonautów, którym nie dopisało szczęście zawsze znajdzie się robota w moskiewskich dokach, przez które przechodzi największa ilość ziemskiego eksportu.

Jednak sama Moskwa nie produkuje niczego i zapotrzebowanie na surowce i kopaliny jest tu znikome (surowiec pozyskiwany jest gdzie indziej). Miasto jest nastawione na konsumpcję, tutaj dobrze się sprzedają dobra luksusowe, jak niemal wszystko na Ziemi. Handlowcom radzimy rozpocząć od dostaw elektroniki wysokiej jakości, cennych dzieł sztuki, ekskluzywnych artykułów żywnościowych, oraz różnych nieofensywnych przedmiotów czarnorynkowych zanim zdecydują się dostarczać prefabrykaty czy broń.

3
Szanghaj

Szanghaj

Największy kosmoport w Azji, Szanghaj zachował najwięcej elementów otaczającego środowiska naturalnego w porównaniu z ogromnymi połaciami Moskwy czy Nowego Jorku. I chociaż jest to tętniąca życiem metropolia, to w Szanghaju masz szanse zobaczyć dziko rosnące drzewa, lub naturalny zbiornik wodny. Szanghaj szczyci się także liniami kolejowymi i tranzytowymi do pobliskiego Morza Wschodniochińskiego – regionu gdzie znajdują się wodne kosmoporty zdolne przyjąć większe statki kosmiczne. Chiński oddział fabryk Aegis produkuje tu korwety klasy Idris, oraz prowadzi w tym rejonie testy wytrzymałościowe tych jednostek przed dopuszczeniem ich do lotów w kosmos.

Szanghaj potrzebuje podstawowych surowców, zwłaszcza różnorodnych, pozagalaktycznych minerałów. Im mniejsza szansa na znalezienie minerału na Ziemi, tym większą cenę oferuje za niego szanghajski rynek; na przykład vanduulska ruda kanu, termokryt, izometal i tym podobne. Istniejący tu czarny rynek jest stale oblegany, inaczej niż w pozostałych, największych kosmoportach Ziemi, zatem jeśli polujesz na niezalegalizowany upgrade do cyborga sprawdź najpierw w Szanghaju.