„Yo ho ho, miejsce takie znam,
gdzie czysty jest slam i dziewki ochocze,
Yo ho ho, na Ruin ruszam, mam
Napęd gotowy, do Pyro zaraz skoczę”.
– Tradycyjne Szanta Kosmiczna

Jeśli Spider jest twarzą piractwa w galaktyce, Pyro jest niewątpliwie jego bijącym sercem. Pod innymi względami opustoszały system z umierającą gwiazdą sparaliżowaną długotrwałą fazą nowej, Pyro jest przede wszystkim wspólnym domem i zarazem przyczółkiem dla piratów ze Stacji Ruin. Tak jak miało to miejsce w Spider, pustka po tym jak Pyro został opuszczony przez cywilizowanych develioperów została wypełniona (aż nadto) przez piratów. W przeciwieństwie do tego co wydarzyło się Spider, stacja w Pyro nie uładziła się w uporządkowany systemem czarnego rynku (odpowiadający tym, jakie tworzone są dla solidnych handlowców na standardowych światach). Tutaj wrogie bandy bezustannie walczą o kontrolę nad Stacją Ruin i tym, co dzieje się wokół.

  • Przynależność: Brak
  • Planety: 6
  • Okresy orbitalne: Pyro VI (710 SED)
  • Import: tlen, żywność
  • Eksport: brak
  • Przestępczość: wysoka
  • Czarny rynek: narkotyki, materiały atomowe
  • Wartość strategiczna UEE: purpurowa

Pyro to nieposiadający żadnego prawa system granicznym z jasną centralną gwiazdą przechodzącą długotrwałą fazie nowej. Słońce Pyro przeszło w stan nowej na długo przed tym jak ludzkość sięgnęła gwiazd i niewiele wiadomo na temat oryginalnego wyglądu systemu. Pozostaje tam sześć wypalonych planet, z których żadna nie jest w stanie podtrzymać życia. Każda planeta w systemie jest na jakimś etapie rozpadu: od powolnego wchłaniania Pyro I przez  gwiazdę, aż do Pyro IV wytrąconej z orbity w wyniku uderzenia meteorytu i powoli przyciąganej przez gazowego giganta Pyro V.

W systemie Pyro niema właściwie nic ciekawego. Niedługo po odkryciu systemu z planet szybko wydobyto wszystkie dostępne surowce, a gazowy gigant Pyro V jest w najlepszym przypadku średnim punktem tankowania (atmosfera zawiera ubogą mieszankę wodoru).

Nieznane osoby zbudowały tajemniczą stację kosmiczną orbitującą wokół Pyro. Najmniej zniszczona planeta systemu, Pyro VI, wciąż nie nadaje się do zamieszkania…  tak więc dlaczego zbudowano tam nietkniętą stację orbitalną pozostaje tajemnicą. Obecni mieszkańcy (głównie piraci i inni przestępcy ukrywający się przed prawem) są zadowoleni z faktu jej istnienia.

OSTRZEŻENIE DLA PODRÓŻNYCH: Wszystkie nieprawidłowo ekranowane statki odniosą śladowe uszkodzenia podczas lotu tranzytowego przez system spowodowane przez radiację gwiazdy Pyro.

 

Tło i Odkrycie

Jakakolwiek perspektywa rozwinięcia się życia systemie Pyro zniknęła kilka milionów lat temu, kiedy gwiazda systemu stała się nową.  Astrobiolodzy którzy badali szczątki planet, które teoretycznie znajdowały się w zielonym pasie znaleźli niewiele dowodów na to, że pojawienie się tam wyższych form życia było prawdopodobne; nie odkryto nic poza skamienielinami przypominającymi algi. System składa się z sześciu zniszczonych planet krążących wokół jasnej, ale jednak umierającej gwiazdy. Gdyby nie fakt, że odkryto punktu skokowe łączące Pyro z dwoma zdatnymi do zamieszkania systemami, układ prawdopodobnie w ogól nie zostałyby zasiedlony.

System został najprawdopodobniej odkryty w 2401 przez Roustabout, latający pod ziemską banderą tankowiec lecący z Systemu Taranis bezpieczną trasą alternatywną do Kellar’s Run. Oficer wachtowy statku odnotował anomalię grawitacyjną  znajdującą się około trzydziestu tysięcy kilometrów przed bakburtą transportowca i nic więcej z tym nie zrobił. Dopiero czterdzieści cztery lata później korporacja do której należał statek poszukując nowych terytoriów wydobywczych, wysłała zwiad do tego regionu i formalnie nakreśliła mapę Pyro i jego otoczenia. Ogólny przegląd systemu wykrył ogólny nieład systemu planetarnego, trudność znalezienia zasobów możliwych do transportu jak i małe szanse na pomyślne terraformowanie czegokolwiek w układzie.

Oprócz tego, że jest centrum zorganizowanego piractwa Pyro to znana mieszkańcom UEE nazwa – system posłużył jako tło dla pierwszych poziomów stworzonej przez Original Systems gry pod tytułem Arena Commander. Lodowato błękitna nova i zamarznięty upiorny krajobraz planet powoli zmierzającej ku swej zagładzie wydawał się idealną lokalizacją dla projektantów Arena Commander chcących pokazać jak interesująca może być walka w przestrzeni i w 3D.

 

Pyro I

Pyro I jest  to zwęglone czarna skała, która powoli jest wchłaniania przez gwiazdę Pyro. Nie ma tam nic zbyt interesującego; przestrzeń wokół Pyro I jest trudna w nawigacji dla statków, które nie posiadają osłon najwyższej jakości. Oprócz tego na powierzchni planety nie zlokalizowano znaczących złóż minerałów, tak  więc lądowanie tam nie jest opłacalne.

 

Pyro II

Pyro II jest planetą bez jądra, która również z upływem czasu zostanie wchłonięta przez gwiazdę układu. Podczas pierwszego odkrycia systemu to na Pyro II skupiła się cała uwaga badaczy – na planecie wykryto na pierwszy rzut oka znaczne złoża kadmu, tytanu i utworzonych przez grawitację kamieni szlachetnych. Pomniejsza „gorączka metali” przyczyniła się do szybkiego wyczerpania tych zasobów. Wciągu pięciu lat, praktycznie pod każdym względem świat ten stał się pustą skorupą.

 

Pyro III

Uważa się że trzecia planeta systemu jest jedyną, która ongiś istniała w zielonej strefie przed tym jak gwiazda przemieniła się w nową; to tam odkryto drobne skamieniałości przypominające glony. Z tego powodu planeta była celem początkowych non-profitowych wysiłków badawczych prowadzonych podczas wstępnej eksploracji Pyro. Aby uczynić życie naukowców jeszcze trudniejszym proces przemiany gwiazdy w nową uczynił  Pyro III w znacznej mierze planetą magmową. Jako że niewiele pozostało tam do odkrycia społeczność naukowa szybko znudziła się tą planetą jak i całym systemem. Pyro III jest technicznie wymieniany jako potencjalny kandydata do terraformowania przez UEE, jednak okiełznanie świata magmowego byłoby ekstremalnie trudne i nigdy nie rozwinęło się zainteresowanie tym projektem.

 

Pyro IV i V

Połączenie Pyro IV, skalistej i podobnej do Merkurego protoplanety oraz Pyro V, masywnego żółto-zielonego gazowego giganta jest jednym z bardziej charakterystycznych gwiezdnych krajobrazów odkrytych w znanej przestrzeni. Twór składający się z prawdopodobnie stanowiących już jedno ciało niebieskie Pyro IV i V jest wynikiem kolizji Pyro IV z ogromnym z meteorytem, który zmienił orbitę planety. Pyro V wydaje się teraz wchłaniać Pyro IV w zwolnionym tempie, tworząc widowisko trudne do przebicia przez inne rzeczy jakie można zobaczyć w galaktyce. Pyro V jest uważany za punkt tankowania niskiej jakości z powodu nieciekawej mieszanki wodoru obecnego w górnych warstwach atmosfery.

 

Pyro VI i Stacja Ruin

Najbardziej zewnętrzna podkarłowata planeta systemu, nie wyróżniałaby się niczym, gdyby nie było tam Stacji Ruin zaludnionej przez jedynych stałych mieszkańców układu. Choć rodowód stacji był początkowo niejasny (a dziś często odnosi się do niago jako utajonego lub zakonspirowanego), to wiadomo że rozpoczęła swoje życie jako Gold Horizon – podstawowa baza terraformacyjna. Porzucono ją, gdy stało się jasne, że proces terraformowania Pyro III oraz okolicznych systemów gwiezdnych jest mało realny.

Po opuszczeniu stacji przez jej pierwotnych mieszkańców Pyro szybko stał się często wykorzystywanym miejscem spotkań podczas czarnorynkowych transakcji. Było to tylko kwestią czasu, aby Pyro podążył tą samą ścieżką co Spider, z aktywnością budowlaną piratów i rozwojem unikalnej subkultury. Jednakże, gdy na Spider liczy się złodziejski honor, Pyro opiera się na przekonaniu, że facet z większa spluwą zawsze wygrywa.

Nie należy się łudzić: Ruin Station jest domem dla zatwardziałych piratów i nikogo więcej. Nie nadaje się do turystyki, handlu, a nawet dla doświadczonych łowców nagród, którzy szukają silnych wrażeń. Piraci, które stanowią załogę stacji to najlepsi z najlepszych, stale gotowi powbijać sobie nawzajem nóż w plecy aby zdobyć jeszcze większy kawałek łupu. Xeno Threat jest bandą aktualnie kontrolującą stację, chociaż to może się zmienić w każdej chwili.

Walki z użyciem broni palnej są tak powszechne na stacji, że właściciele sklepów zainstalowali drzwi pancerne. Kiedy wybucha kolejna utarczka, lokalne sklepy automatycznie odcinają się od niebezpieczeństwa. Atrakcją słabo oświetlonych korytarzy Pyro jest Corner Four, ciąg dawnych laboratoriów badawczych przekształconych w fabrykę narkotyków i szpital świadczący usługi medyczne bez zadawania zbędnych pytań. Neutrality – obowiązkowa speluna na stacji jest jedynym odrobinę mniej niebezpiecznym miejscem na Ruin. Pokój (na tyle na ile jest to potrzebne aby ochronić załogę i zaplecze baru) utrzymują tam opancerzeni osiłkowie zwani „Kuzynami”.