Tak tak, oczy was nie mylą. Gareth Bourn z Hello Games w zeszłym miesiącu dołączył do zespołu Foundry 42 (jedno ze studiów tworzących Star Citizena). Potwierdzenie znajdziecie na jego profilu na LinkedIn.

Prawie całkowity brak komunikacji ze strony Hello Games, stosunkowo niedawne włamanie na ich profil na Twitterze i konta mailowe, a teraz owa zmian kadrowa nie wróży dobrze twórcom No Man’s Sky. Niedawno pojawiły się również plotki, że studio porzucono i programiści stamtąd uciekają, ale nie wszystkie owe rewelacje zostały potwierdzone.

Bourn pracował w Lionhead Studios ponad rok jako kontroler jakości, po czym przeszedł do Hello Games, gdzie ponad pięć lat był projektantem / projektantem poziomów / managerem kontroli jakości. Mam nadzieję, że będzie ją lepiej kontrolować w przypadku Star Citizena i Squadron 42 niż No Man’s Sky, gdyż dzieło jego poprzednich pracodawców na premierę miało sporo błędów.

Nie sposób przeoczyć pewnych podobieństw pomiędzy Star Citizenem a No Man’s Sky – chociażby faktu, że obie gry mają umożliwić eksplorację, czy zawierać planety z generowaną proceduralnie zawartością.

Oczywiście Derek Smart nie omieszkał wtrącić swoich trzech groszy (naprawdę, czy ten koleś śpi, czy tylko tweetuje debilizmy na temat Star Citizena?) porównując zmianę zatrudnienia Bourna do „przesiadki z tonącego kanoe do tonącego luksusowego liniowca”. Cóż, może wie co pisze – w końcu jego Line of Defense jeszcze nie wyszło, a już skrobie w dno od spodu. Bourn skomentował derekowego tweeta lakonicznym „Jejku, dzięki stary. Bardzo miło z twojej strony”.

  • Scarletmonk

    „dzieło jego poprzednich pracodawców na premierę miało sporo błędów.”

    Jakże dyplomatycznie powiedziane 🙂

    • Cóż – taka jest prawda 🙂

      • Scarletmonk

        Ja bym bardziej dosadnie to ujął, ich dzieło było największą porażką 2016 🙂