Skocz do zawartości

Marcin Przybyłek

🐲 Ater Dracones
  • Liczba zawartości

    46
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    7
  • Opinia

    N/D

Zawartość dodana przez Marcin Przybyłek

  1. Dla mnie Freelancer pod względem sylwetki bije Cutlassa bez dwóch zdań. Podoba mi się też czteroosobowa kabina. To, co mnie martwi, to ograniczony widok z kokpitu. Jak to jest? Da się tym latać? Oczywiście latałem Freelancerem parę razy w PTU, ale pytam bardziej doświadczonych pilotów.
  2. Film instruktażowy jest w linku. Jeśli ktoś znajdzie to miejsce i potrafi wytłumaczyć prościej, jak tam dotrzeć, byłoby fajnie
  3. Nie grałem w Elite: Dangerous, ale jeśli odnosisz się do automatycznego lądowania, to nigdy go nie lubiłem. Jestem bardzo szczęśliwy, że w Star Citizenie lądowanie jest trudne i będzie jeszcze trudniejsze :). Uwielbiałem symulatory po prostu lądowania. To cała sztuka przecież :).
  4. To od razu powiem, że mi się ten pomysł podoba :). 1. Silniki widoczne w statkach mają naturę odrzutową, nie antygrawitacyjną, więc nie widzę uzasadnienia, by statek mógł wisieć w dowolnej pozycji nad planetami, 2. Wiszenie dziobem w dół było naprawdę nienaturalne biorąc to pod uwagę 3. Lądowanie z tym trybem będzie trudniejsze, ale da większą satysfakcję, przy okazji zmusi do rozglądania się na boki i na dół 4. Miłośnicy kabin bez dolnych szyb zaczną doceniać Aurory
  5. Marcin Przybyłek

    Are you feeling lucky, punk?

    To moje ulubione zdjęcie. Avenger w tle wygląda naprawdę groźnie :)
  6. Marcin Przybyłek

    Czuję zapach morza

    Rzeczywiście to było blisko linii brzegowej
  7. Marcin Przybyłek

    W poszukiwaniu Jumtown

    To była pierwsza wyprawa, gdy szukałem tego tajemniczego miejsca...
  8. Marcin Przybyłek

    Szybciej!

    Aurora LN jest piękna, czyż nie?
  9. Marcin Przybyłek

    Słońce w kabinie

    Na Hurston też rosną drzewa...
  10. Marcin Przybyłek

    Ponad stratosferą

    Wychodzenie z atmosfery zawsze jest jakieś poetyckie.
  11. Marcin Przybyłek

    Na orbitę

    Wznieść się ponad to wszystko...
  12. Marcin Przybyłek

    Gwiazdy moje przeznaczenie

    Nie ma to jak zadowolenie po dobrze wykonanej misji :)
  13. Marcin Przybyłek

    W stronę słońca

    Jeden z moich pierwszych lotów nad Hurson.
  14. Marcin Przybyłek

    3.6 PTU

    No
  15. Marcin Przybyłek

    3.6 PTU

    Zazdroszczę tym, którzy posiadają Valkirię
  16. Pewnego razu jeden z członków polskiej organizacji Star Citizen (Ater Dracones), noszący dumny nick "Ojciec” zaproponował mi latanie jego Constellation Aquilą. Byłem oczywiście wniebowzięty, bo to statek, o którym każdy Star Citizen marzy. Ojciec był tak hojny, że chciał, żebym latał tym luksusowym wehikułem sam, ale poprosiłem go, żeby mi towarzyszył na miejscu kopilota, by było fajniej, wiecie, tak razem polatać. Usiadł. Aquila jest statkiem dużym, ciężkim, porusza się z gracją, jego silniki przyjemnie mruczą. Tym razem był jeszcze cięższy, bo Ojciec załadował w niego Ursę, czyli pojazd kołowy, miał bowiem zamiar pokazać mi coś interesującego na pewnym globie, a by tam dotrzeć, trzeba najpierw dolecieć, a potem dojechać. Lecimy więc na ten glob (chodzi oczywiście o Daymar, a owym tajemniczym miejscem był wrak jednostki typu Javelin), a ja się zachwycam wnętrzem statku, bezwładnością, z jaką się porusza i tak dalej, cykając fotkę za fotką. Wreszcie, zorientowawszy się, że lepsze zdjęcia zrobię nie siedząc w fotelu (gdy pilotujesz, program robi fotki statku, gdy wstaniesz, strzelasz zdjęcia siebie), zaproponowałem Ojcu, by ten prowadził krypę, a sam zacząłem przechadzać się po sterówce (jest naprawdę spora) szukając najlepszego miejsca do słitfoci. - O, już dolatujemy – oznajmił Ojciec i rzeczywiście za przednią szybą, na drżącym od gorąca piasku zaczęło majaczyć… Coś. Ja tymczasem stanąłem obok niego i spróbowałem kucnąć, by fotka wyszła fajniej. Khm. Jako zadeklarowany pisarz mam w myszy cztery dodatkowe klawisze, z których dwa najczęściej używane to backspace i delete. To po prostu wygodne. Pamiętałem, że do jednego z nich przypisałem kucanie, jednak nie pamiętałem, do którego. Zapomniałem jednocześnie, że backspace w tej grze to autodestrukcja. - Zaraz będziemy – oznajmił Ojciec, gdy moje ciało osuwało się bezwładnie tuż obok jego fotela. *** Owo ciekawe miejsce zobaczyłem dużo później, podczas kolejnej wyprawy z Ojcem. Ale to już zupełnie inna historia.
  17. O! Chyba zaczynam rozumieć! Dziękuję! Mam to! Dzięki!
  18. Hej, no pomożecie inteligentnemu inaczej? Skąd wziąć ten plik iks cośtam? :D. Znowu musiałem zmieniać całą klawiszologię po patchu 3.5.1...
  19. Wczoraj zginąłem zdjąwszy hełm w apartamencie w Area 18. Co gorsza, budziłem się na łóżku i znowu ginąłem, bo nie mogłem dojść do drzwi. Musiałem się strasznie sprężyć, żeby zdążyć wstrzyknąć sobie porcję medykamentów z medpena, dobiec do drzwi i wyjść na korytarz. It's a trap!
  20. Jak się ma Aurorę (też przecież nią latałem i wciąż bardzo lubię ten statek), lądujesz za jakąś skałą i podchodzisz piechotą
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Polityka prywatności