Skocz do zawartości

Marcin Przybyłek

🐲 Ater Dracones
  • Liczba zawartości

    32
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    7
  • Opinia

    N/D

Ostatnia wygrana Marcin Przybyłek w dniu 14 Czerwiec

Użytkownicy przyznają Marcin Przybyłek punkty reputacji!

1 obserwujący

O Marcin Przybyłek

  • Tytuł
    Mercenary

Profil

  • Płeć
    Mężczyzna / Male
  • Lokalizacja
    Polska
  • Kraj
  • Hobby
    Pisanie książek, filozofia, psychologia, fizyka.

Dane kontaktowe

Star Citizen

  • RSI Handle
    Aymore
  • Referral
    STAR-KXS4-K2JC
  • Ulubiony statek
    Constellation Andromeda

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Marcin Przybyłek

    3.6 PTU

    No
  2. Marcin Przybyłek

    3.6 PTU

    Zazdroszczę tym, którzy posiadają Valkirię
  3. Pewnego razu jeden z członków polskiej organizacji Star Citizen (Ater Dracones), noszący dumny nick "Ojciec” zaproponował mi latanie jego Constellation Aquilą. Byłem oczywiście wniebowzięty, bo to statek, o którym każdy Star Citizen marzy. Ojciec był tak hojny, że chciał, żebym latał tym luksusowym wehikułem sam, ale poprosiłem go, żeby mi towarzyszył na miejscu kopilota, by było fajniej, wiecie, tak razem polatać. Usiadł. Aquila jest statkiem dużym, ciężkim, porusza się z gracją, jego silniki przyjemnie mruczą. Tym razem był jeszcze cięższy, bo Ojciec załadował w niego Ursę, czyli pojazd kołowy, miał bowiem zamiar pokazać mi coś interesującego na pewnym globie, a by tam dotrzeć, trzeba najpierw dolecieć, a potem dojechać. Lecimy więc na ten glob (chodzi oczywiście o Daymar, a owym tajemniczym miejscem był wrak jednostki typu Javelin), a ja się zachwycam wnętrzem statku, bezwładnością, z jaką się porusza i tak dalej, cykając fotkę za fotką. Wreszcie, zorientowawszy się, że lepsze zdjęcia zrobię nie siedząc w fotelu (gdy pilotujesz, program robi fotki statku, gdy wstaniesz, strzelasz zdjęcia siebie), zaproponowałem Ojcu, by ten prowadził krypę, a sam zacząłem przechadzać się po sterówce (jest naprawdę spora) szukając najlepszego miejsca do słitfoci. - O, już dolatujemy – oznajmił Ojciec i rzeczywiście za przednią szybą, na drżącym od gorąca piasku zaczęło majaczyć… Coś. Ja tymczasem stanąłem obok niego i spróbowałem kucnąć, by fotka wyszła fajniej. Khm. Jako zadeklarowany pisarz mam w myszy cztery dodatkowe klawisze, z których dwa najczęściej używane to backspace i delete. To po prostu wygodne. Pamiętałem, że do jednego z nich przypisałem kucanie, jednak nie pamiętałem, do którego. Zapomniałem jednocześnie, że backspace w tej grze to autodestrukcja. - Zaraz będziemy – oznajmił Ojciec, gdy moje ciało osuwało się bezwładnie tuż obok jego fotela. *** Owo ciekawe miejsce zobaczyłem dużo później, podczas kolejnej wyprawy z Ojcem. Ale to już zupełnie inna historia.
  4. O! Chyba zaczynam rozumieć! Dziękuję! Mam to! Dzięki!
  5. Hej, no pomożecie inteligentnemu inaczej? Skąd wziąć ten plik iks cośtam? :D. Znowu musiałem zmieniać całą klawiszologię po patchu 3.5.1...
  6. Wczoraj zginąłem zdjąwszy hełm w apartamencie w Area 18. Co gorsza, budziłem się na łóżku i znowu ginąłem, bo nie mogłem dojść do drzwi. Musiałem się strasznie sprężyć, żeby zdążyć wstrzyknąć sobie porcję medykamentów z medpena, dobiec do drzwi i wyjść na korytarz. It's a trap!
  7. Jak się ma Aurorę (też przecież nią latałem i wciąż bardzo lubię ten statek), lądujesz za jakąś skałą i podchodzisz piechotą
  8. Dziękuję za wyjaśnienia :). Ciągle niewiele rozumiem :). Spróbujcie się wczuć w sytuację osoby, która nie rozumie podstaw. "Pobrać plik XML skądkolwiek". Dajcie link, by był przykład jednego "skądkolwiek" :). Rzeczywiście używam nietypowej klawiszologii i chętnie nie traciłbym jej za każdym nowym patchem. Ale ciągle nie wiem, jak to zrobić, a rzecz rozbija się o podstawy. Vanter, podałeś przykład pliku XML dotyczącego GameGlassa i coś tam mi się rozjaśniło. Ale ja nie korzystam z GameGlassa. Przydałby mi się "skądkolwiek" plik XML z przykładowym zapisem normalnej klawiszologii... I taka uwaga ogólna. Zauważyłem, że w środowisku Game Armady / Ater Dracones używany jest slang, który nałożony jest na neologizmy Star Citizena. Dla osoby nowej jest to często przeszkoda komunikacyjna. Wy wiecie już bardzo, bardzo dużo. Nowa osoba nie wie nic. Uderza w wielki mur mnóstwa nazw: MobiGlass, Avenger, Origin, Aurora, RSI, CGI, PU, PTU, jest tego mnóstwo. Opanowanie podstawowego języka Star Citizena jest sztuką. Tymczasem w dyskusjach na Discordzie (na przykład) nakładany jest na te neologizmy przez weteranów slang. Nie ma już statku typu Mercury, jest "Rtęć", nie ma Avengera, jest "Pingwin", nie ma Reclaimera, jest "Złomek". Nie należę do ludzi nadmiernie tępych, ale często się zdarza, że czytam Wasze wypowiedzi, nic z nich nie rozumiem, albo domyślam się, że po jakimś czasie wysilania szarych komórek coś bym tam zrozumiał i przestaję czytać. Odbijam się. Obawiam się, że wielu nowicjuszy odczuwa coś podobnego, ale nie komentuje tego głośno, bo nie chce się narazić na śmieszność. Jeśli Game Armada czy Ater Dracones chcą pozyskiwać nowych członków organizacji / fanów strony, powinna zadbać o komunikatywność. Co mógłbym (ewentualnie) poradzić: 1. Jeśli to możliwe, nie używać skrótów (naprawdę nie oszczędza się czasu pisząc Star Citizen zamiast SC. Komu co przyjdzie z ułamka zaoszczędzonej sekundy?), 2. Jeśli to możliwe, nie używać slangu na slangu (czyli Avenger zamiast Pingwin) 3. Jeśli to możliwe, używać prostych określeń. Czyli nie "Chciałbym większej persystencji sesji", ale "Chciałbym, żeby pewne ustawienia z rozgrywki na rozgrywkę nie były tracone, na przykład to a to". Ja wiem, że druga wersja zajmuje więcej czasu, ale jest zrozumiała, w przeciwieństwie do wersji pierwszej, która może być rozumiana na wiele sposobów, a bez kontekstu traci sens zupełnie. Bo "sesja" może być egzaminacyjna i tak dalej, a "persystencja" w ogóle nie figuruje w słowniku języka polskiego :). 4. Jeśli to możliwe, to na przykład w takich sytuacjach jak ten poradnik, wyjaśniać wszystko od zera, czyli: "Jeśli nie chcesz tracić za każdym nowym patchem ulubionych ustawień sterowania (tzw. klawiszologii), zaopatrz się w plik XML. Czym jest plik XML i jak go zdobyć? Oto najprostsze sposoby:...." i tak dalej :). Ja bardzo chętnie zastosuję się do tego poradnika. Ale nie zakładajcie wysokiej wiedzy / inteligencji / rozgarnięcia czytelnika, zakładajcie, że wie niewiele, albo nic. W ten sposób pomożecie tym, którzy wiedzą mniej. Używając skrótów myślowych zaoszczędzicie kilka sekund życia, ale stracicie okazję pomocy komuś takiemu na przykład jak ja :).
  9. Hm. Ciągle nie wiem, czym jest plik XML, ciągle nie mam pojęcia o co chodzi :). Być może poradnik ma sens, ale zdaje się, że podstawowa sprawa, ów plik XML jest kluczowy. A skoro niżej podpisany nie ma pojęcia, o co z nim chodzi, nie zrozumie reszty...
  10. "Po pobraniu pliku XML przenieś go do następującego folderu:" - niestety nie rozumiem, skąd mam pobrać plik XML, czym jest plik XML oraz skąd go wziąć :).
  11. To była przygoda jeszcze sprzed PTU :). Teraz już boję się tych misji :). Za jakiś czas opiszę też zabawną z Lyrii
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Polityka prywatności