Dożyliśmy ciekawych czasów. Kojarzycie taką firmę jak Amazon? Pewnie, że tak, choć może niekoniecznie z tego, że robi gry komputerowe. A robi. No dobra – niedawno zaczęła i już prawie kończy.

W produkcji są 3 tytuły – MMO o nazwie New World, MOBA Breakaway i dziejący się gdzieś hen na obcej planecie Crucible. Wszystkie 3 tytuły wiąże jeden fakt – idealnie nadają się do streamowania. Jakiś czas temu Amazon zakupił Twitcha, a że pracownicy firmy mają trochę większe ambicje niżby się mogło zdawać, to wpadli na świetny pomysł. Zebrali 3 zespoły graj-twórców, posiłkując się lokalnymi talentami… Jeśli kojarzycie taką firmę jak ArenaNet, albo taką grę jak Guild Wars 2 (i fakt, że większość oryginalnego zespołu odeszła jakiś czas temu), to już wiecie, kto dziś pracuje dla Amazona.

Crucible, na którym się właśnie skupimy, ma nawet jakiś taki posmak charakterystycznego graficznego stylu GW 2. Jednak to nie grafika jest ciekawa, a koncept za rozgrywką stojący. Najłatwiej by było opisać Crucible jako „the last man standing” – gracze tworzą swoich bohaterów, rozwijają ich i ulepszają, a to wszystko w wyścigu na jednoosobowe podium. Prawie każdy, kto bierze z nami udział w zabawie, jest naszym przeciwnikiem. Choć zakładanie sojuszy jest wskazane, to jednak nie łudźmy się, nie będą one trwałe…

Crucible

Napisałem, że „prawie” każdy jest przeciwnikiem? Dokładnie. Bo gra zakłada istnienie 1 osoby więcej, niż jest aktywnych graczy. Kogoś w stylu „mistrza gry” (mistrza podziemi czy lochów, to dla fanów DnD), kto może nadzorować rozgrywkę… i ją urozmaicać. A tu najmocniejszemu graczowi rzuci kłodę pod nogi, a na tamtą część mapy sprowadzi plagę… Nie zostało sprecyzowane tylko jak ma się to odbywać. Czy wzorem „Sword Coast Legends”, dodatkowy gracz dostanie narzędzia do ingerencji w obecną sytuację w rozgrywce, czy też twórcy wymyślili coś nowego? Jedyne co tak naprawdę wiadomo, to że ten dodatkowy gracz będzie wychodził z pozycji „streamera” właśnie, więc tu Amazon zbiera punkty za inwestycję w Twitcha.

Choć na pierwszy rzut oka, może i Amazon nie wygląda na mocnego gracza wśród twórców gier, ale pozory bywają mylące. Szczególnie jeśli spojrzymy jakie talenty do siebie przyciągnęli.. Tak czy inaczej – z chęcią by człowiek sprawdził co w kosmosie piszczy, bo Crucible zapowiada się na świetną bazę dla aktywnych społeczności internetowych!