No Man’s Sky… Gra, która jest doskonałym przykładem, że duża presja i hype train są w stanie zniszczyć nawet dobrze zapowiadającą się produkcję. Czy gdyby Hello Games pracowało dłużej nad swoją produkcją dotrzymałoby swoich obietnic? Być może nie, ale na pewno byłoby ich bliższe, a sama gra byłaby niewątpliwie lepsza.

Jak już wspomniałem przed premierą No Man’s Sky w internecie powstał niesamowity, gargantuiczny wręcz Hype przez duże H. Przesadne oczekiwania nie wyszły jeszcze nigdy nawet doskonałym produktom na dobre, a w tym wypadku Hello games wydało produkt niewątpliwie wybrakowany. Rozczarowanie było podwójne.

Obecne prawa konsumenta – na szczęście dla całego szeregu graczy – nie zostawiły ich w mało komfortowej sytuacji posiadania bezwartościowego / małowartościowego produktu kupionego za niemałe pieniądze. Za falą negatywnych opinii postąpiła fala zwrotów wersji PC na platformach cyfrowych.

No Man's Sky Refund button
Jedna z „pozytywnych” ocen NMS

Niektórzy sprzedawcy próbowali się pozbyć posiadanego zapasu wersji PS4 tnąc ceny (nawet o połowę), chociaż były to akcje lokalne, a nie globalne. Były to próby skazane na porażkę w takim samym stopniu jak wybieranie wody kubkiem z tonącego okrętu.

Jednak to nie koniec problemów Hello Games związanych z ich najnowszą produkcją. Brytyjska ASA (Advertising Standards Authority – organizacja pilnująca prawdziwości treści reklamowych) pod wpływem wielu skarg z różnych źródeł rozpoczęła dochodzenie w tej sprawie. Głównie dotyczy ono zawartości strony gry na Steamie i w innych sklepach (bo się znacząco między sobą nie różnią).

Powodem skarg miało być wprowadzanie w błąd potencjalnych kupujących. Chodziło głównie o różnice w zachowaniu, generatorze i rozmiarze zwierząt, brak multiplayera, wojen frakcji i konwojów podróżujących między sytemami, niemożność latania tuż nad ziemią, wygląd interfejsu użytkownika i na ekrany ładowania.

Ciężko to nawet nazwać podkolorowaniem, które jest cechą charakterystyczną dla zabiegów reklamowych. Tak duża rozbieżność opisu produktu z jego stanem rzeczywistym nosi już znamiona świadomego i celowego wprowadzania w błąd potencjalnych klientów.

Jeżeli zarzuty zostaną potwierdzone przez ASA twórcy będą musieli nie tylko zmienić strony informujące o grze we wszystkich sklepach, ale także wszelkie niezgodne z prawdą materiały promocyjne na youtube i innych serwisach gdzie takowe mogą się znajdować.

  • Jan Gut

    Jeszcze ich ostatnio Shuhei Yoshida rzucił na pożarcie lwom. Mają z górki, nie ma co 😉

    • Ale przyznasz sam, że zasłużyli – niestety Hello Games i Murray nie robili nic, żeby ograniczyć karuzelę hajpu, a karta produktu na steamie wciąż pokazuje cuda, których jak dotąd nikt w grze nie znalazł. Szkoda, bo mogli zrobić solidną podstawę i budować na niej na przyszłość (jak Frontier z Elite)