Skocz do zawartości

Witaj na pokładzie !

Zarejestruj się aby uzyskać dostęp do wszystkich możliwości oferowanych przez naszą społeczność. Po zalogowaniu możesz zakładać tematy, odpowiadać w istniejących, przeglądać i dodawać zawartość galerii, korzystać z systemu reputacji, prywatnego komunikatora i wielu innych opcji!

Ten komunikat zostanie usunięty, gdy się zalogujesz.

Poradniki Star Citizen

Potrzebujesz drogowskazu? Skorzystaj z naszych poradników!

Porozmawiajmy na żywo!

Chcesz pogadać na żywo? Dołącz do nas na Discordzie!

Dołącz do Ater Dracones!

Szukasz wyborowego towarzystwa do gry w Star Citizena i nie tylko? W Ater Dracones znajdziesz sporo interesujących osób, wsparcie i fajny klimat, a także największą lecz posiadającą własny charakter praktycznie najstarszą aktywną polską organizację w SC.

Mimo iż jest nas wielu cenimy sobie indywidualność naszych członków, a aktywni mogą liczyć na możliwość kształtowania losów klanu.

Chwilę przed tragedią.png

Za kilka godzin ta placówka zostanie zrównana z ziemią przez deszcz meteorytów, chyba że zdążę wynaleźć i zbudować działo laserowe ;)




Rekomendowane komentarze

Brak komentarzy do wyświetlenia

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Czy masz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez SepReykan
      Witam wszystkich.
      W ramach umilania sobie czasu oczekiwania na SC, czy znajdą się chętni na partyjkę albo kilka Stellaris'a lub Total War Warhammer 2 (mortal empires)?
      Szczegóły się omówi jak będzie zainteresowanie tematem.
      Poziom bez znaczenia, liczą się chęci - sam w TW Warhammer'a  nigdy jeszcze nie grałem w multi. Chciałbym spróbować. W Stellarisa grałem, ale nie dużo. Co do drugiego, idealnie by było więcej niż 2 osoby.
      Kontakt możliwy na forum jako odpowiedź do tematu, lub bezpośrednio na discordzie (nick: SepReykan).
      Pozdrawiam.
    • Przez Whyduck
      Witam, czy ktoś śledzi bądź jest zainteresowany nową odsłoną CK 3 ?
    • Przez Darayaharus
      Czy myślałeś kiedyś by zostać właścicielem własnej karczmy/knajpy/zajazdu/mordowni (niepotrzebne skreślić )? Jeśli tak to masz teraz okazję wejść w szaty właściciela własnej karczmy dzięki dziełu polskiemu wydawcy Klabater - grze o jakże wdzięcznej nazwie "Crossroads Inn".
      Crossroads Inn jest symulatorem karczmy. My jako gracz wcielamy się w rolę właściciela i... decydujemy niemal o wszystkich aspektach funkcjonowania naszego przybytku. I to począwszy od budowy zajazdu poprzez zatrudnianie pracowników, tworzenie menu, rodzaju klienteli którą preferujemy, wysokości opłat za różne usługi jakie udostępniamy naszym klientom (tak, możemy zarabiać również na korzystaniu z wygódki), a skończywszy na zakupie wszystkich niezbędnych rzeczy do utrzymania naszego interesu i... mieszaniu w lokalnej polityce. 
      Gra wbrew pozorom jest mocno rozbudowana i przeznaczona głównie dla osób lubiących wszelkie city buildery i managery czegoś tam . Niemal każde nasze poczynanie ma mniej lub bardziej widoczny wpływ na rozgrywkę. Sam system obsługi gości jest na tyle skomplikowany, że można by mu poświęcić osobny artykuł. Wygląd karczmy, wyposażenie, menu czy nawet cechy charakteru naszych pracowników mają wpływ na ilość i przynależność do jednej z kilku grup klientów jacy zaglądają przez nasze drzwi. Jeśli chcemy osiągać optymalne zyski to często będziemy musieli siedzieć dosłownie z kalkulatorem i obliczać czy bardziej nam się opłaca kupno kiełbasy i świec z miasta czy z lokalnej farmy (zwłaszcza, że opłata za sam transport zakupionego towaru mała nie jest). Ceny za dany produkt bowiem potrafią się wahać od kilkudziesięciu do kilkuset złociszy (na przykład wino w początkowych lokacjach potrafi kosztować od 65 do... 580 za beczkę). Dołóżmy do tego ogrom czasu spędzony na budowie, wyposażaniu i dopieszczaniu każdego pomieszczenia (Simsy mają tutaj swoją konkurencję), zdobywaniu nowych przepisów do menu, wpływaniu lokalną politykę czy skupieniu się na tym jak nasi pracownicy wykonują swoją pracę (bogaty system zarówno priorytetów prac jak i nagradzania/karnia pracowników) oraz mechanikę plotek dzięki którym poznamy ukryte cechy naszych potencjalnych pracowników czy wytargujemy lepszą cenę u dostawców. Od skomplikowania gry aż czasem głowa boli, a to dopiero początek gdyż jeszcze wiele aspektów gry jest przede mną ukrytych (bójki, własne uprawy, hazard itd) . I tak, gra ma dość wysoki próg wejścia który dla osób nie zaznajomionych z tego typu produkcjami może stanowić problem.
      W grze obecnie mamy trzy tryby gry: kampanię, scenariusze i piaskownicę. W kampanii jest zaszyty samouczek dzięki któremu poznamy podstawy podstaw oraz poprowadzi nas przez historię związaną z całym kontynentem pośrodku którego stoi nasza karczma. Gra sama sugeruje nam byśmy naszą przygodę z tą produkcja zaczęli właśnie od tego trybu gdyż kolejne aspekty gry są dodawane wraz z naszymi postępami więc mamy czas by zaznajomić się z różnymi aspektami gry. 
      Z wad gry (poza sprawami technicznymi) to miejscami słabe dostawianie obiektów do siebie (mam na przykład dziurę w płocie przez którą chodzą sobie klienci na skróty czy na piętrze musiałem postawić donice z kwiatami bo balustrada nie chciała pokryć w pełni wybranego obszaru) oraz co jakiś czas przeskakiwanie zoomu kamery na pełne zbliżenie podczas operowania nią. No i najważniejsza wada?: Crossroads Inn nie jest dla każdego. Jeśli preferujesz szybkie rozgrywki pełne akcji i nie jesteś zbyt cierpliwy to raczej sobie odpuść. Podobnie jest gdy nie lubisz bawić się w budowanie i "dekorowanie" (jest to ważny i podstawowy element gry). 
      Czy warto zagrać w Crossroads Inn? O ile nie jesteś niecierpliwy i lubisz wszelkie simy i managery to jak najbardziej TAK! Pomimo mnogości mechanik i możliwości szybko się tu odnajdziesz i zagłębisz się w tajniki prowadzenia własnego przybytku!
       
      Na koniec troszkę informacji technicznych. 
      W dniu premiery została (chyba omyłkowo) udostępniona wersja gry o numerze 0.8 w której było dużo niedociągnięć i bugów. Wiele opinii na steamie zostało napisanych właśnie na podstawie tej wersji gry (zawierała ona między innymi tylko dwa tryby gry, niepełne intro i sporo bugów utrudniających/uniemożliwiających grę). Już drugiego dnia została wydana łatka aktualizująca grę do wersji 1.01 która wygląda już gotową grę pozbawioną większości problemów z pierwszą wersją gry. Różnica w feelingu gry między oboma wersjami jest ogromna (na korzyść tej nowszej wersji). Niemniej i przy tej aktualizacji zaliczono wpadkę. Nie wiem jak było z wersją na GOGu, ale na steamie aktualizacja nie wskoczyła normalnie i żeby upnąć ją musiałem zweryfikować pliki gry. Cóż wydawca niewielki, podobnie jak studio to i problemy inne . Obecnie jestem wręcz zaskoczony jak bardzo ta gra jest dopracowana i to pod wieloma względami - większość gier AAA wygląda dużo mniej korzystnie w premierowym okresie ich istnienia! 

    • Przez Darayaharus
      Kilka dni temu Paradox wydał kolejną grę strategiczną - Surviving the Aftermath. 
      Po serii kataklizmów które dotknęły Ziemię nam współczesną (prawdopodobnie spowodowanych wojną nuklearną) nasz glob został zdewastowany, miasta zniszczone, technologie przepadły, a nieliczni ocaleli ludzie próbują przeżyć w ten czy inny sposób. Jako gracze przejmujemy kontrolę nad poczynaniami małej grupki ludzi chcących nie tylko przeżyć, ale również przywrócić "normalne", spokojne życie. Aby te marzenie zrealizować budujemy osadę jednocześnie dbając o kilka istotnych dla przeżycia aspektów. O ile z wodą i jedzeniem na początku nie będziemy mieli większych problemów, to już lekarstwa (jest ich kilka rodzajów) czy materiały budowlane (zwłaszcza te bardziej zaawansowane) trzeba będzie szukać i są zawsze w ograniczonej ilości. 
      Sama gra jest podzielona na dwie "części" - pierwsza to nasza osada w której w czasie rzeczywistym (z możliwą aktywną pauzą) dbamy o potrzeby naszych ocalałych, budujemy nowe konstrukcje, rozszerzamy działalność naszej osady i... próbujuemy przetrwać różne kataklizmy które dotykają nasz teren. A kataklizmy są różne i wpływają na inne aspekty naszej "wioski". Deszcz meteorytów będzie nam niszczył budowle, burza magnetyczna zniszczy urządzenia elektryczne, zaraza zainfekuje sporą grupę ocalałych, a opady radioaktywne zniszczą nasze plony i napromieniują ludzi.
      Część druga to eksploracja świata poza naszą osadą. Eksplorować świat mogą jedynie "specjaliści" (na start nie mamy nikogo kto mógłby zwiedzać świat). Świat jest podzielony na "regiony" w których możemy znaleźć potrzebne nam materiały czy lekarstwa. Niektóre regiony są bronione przez bandytów których należy pokonać by dorwać się do zgromadzonych tam zasobów. Co bardzo ważne w niektórych rejonach jest ukryta wiedza która da nam punkty badawcze. Eksploracja jest bowiem jedyną opcją na zdobycie owych punktów badawczych, a dzięki nim możemy poznać (odblokować) nowe opcje rozbudowy naszej osady. Każdy specjalista ma określoną pulę punktów ruchu która odnawia się co dobę. Oprócz tego każdy specjalista ma kilka innych cech które powodują, że jeden lepiej będzie walczył z bandytami, a inny szybciej będzie zbierał "znajdźki" czy punkty badawcze. Sama walka jest mocno uproszczona i tak naprawdę polega na jednym kliknięciu po którym gra przedstawia nam wynik starcia. 
      Jak przystało na produkcję Paradoxu gra wciąga jak chodzenie po bagnach. I to pomimo kilku dość poważnych bugów "dnia pierwszego" (na przykład dany osadnik blokuje się na elemencie i jedynie jego śmierć może go uwolnić od ciągłego biegu w miejscu). Samymi bugami się nie przejmuję gdyż znając Paradox dość szybko je wyeliminują. Niemniej jest jedna rzecz która mnie lekko rozczarowuje - wszystkie budowle możesz obracać jedynie o 90 stopni, a wybudowane drogi przypominają swoją kanciastością... pierwsze GTA. 
      Co do poziomu trudności to gra jest łatwiejsza od Surviving Marsa (wybacza więcej błędów nawet na najwyższym poziomie trudności). Niemniej czuje się, że obecnie gra jeszcze nie jest kompletna i brakuje kilku mechanik które zapewne pojawią się z czasem (co jest chyba typowe dla gier Paradoxu). 
      Surviving the Aftermath ma jeszcze jedną wadę (przynajmniej dla sporej części graczy) - obecnie jest dostępna tylko na Epic Games. 
       Czy warto więc sięgnąć po ten tytuł? Jeśli lubisz klimaty postapo oraz strategie Paradoxu to na pewno warto sięgnąć po ten tytuł. Jak wspomniałem wyżej ta gra wciąga jak kolonizacja Marsa (i nie ma aż tak wysokiego progu wejścia jak Surviving Mars). 

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Polityka prywatności